Raków Częstochowa zapewnił sobie awans w Lidze Konferencji po spektakularnym zwycięstwie 4:0 nad Vallettą FC na wyjeździe, podnosząc łączny wynik dwumeczu do 7:1. Mecz odbył się na Stadionie Centenariów w Ta’ Qali, a polscy piłkarze zdominowali rywali od pierwszego gwizdka.
Jak potoczyło się spotkanie?
Valletta FC otworzyła wynik, ale już po kilku minutach Raków odpowiedział dwoma szybkimi golami. W 54. minucie Adin Molnar podwyższył prowadzenie po własnym strzale, a w 78. minucie Patryk Makuch, po podaniu Oliwiera Kwiatkowskiego, nieomylnie trafił pod poprzeczkę. Trener Dawid Kroczek chwalił taktyczną dyscyplinę zespołu, podkreślając, że gra pod presją była kluczowa.
Dlaczego to zwycięstwo ma znaczenie?
Po raz kolejny Raków pokazał, że potrafi grać na arenie międzynarodowej, mimo trudnej sytuacji w Ekstraklasie – obecnie zajmuje 17. miejsce z 0 punktami po dwóch przegranych meczach. Ten sukces w Europie może dodać pewności siebie przed kolejnym spotkaniem z Legią Warszawa (wyjazd, 2026-11-07), które prowadzi tabelę. Dodatkowo, drużyna ma w sezonie jedynie 2 gole na koncie przy 4 straconych, co podkreśla potrzebę poprawy defensywy.
Kto odegrał kluczową rolę?
Patryk Makuch i Oliwier Kwiatkowski wyróżnili się w ataku, a Adin Molnar pokazał wszechstronność, strzelając po własnym golu. Niestety, Karol Struski oraz Stratos Svarnas pozostają kontuzjowani, co ogranicza głębokość składu. Mimo to, trener Kroczek utrzymał wysoką intensywność, a zawodnicy wykazali się determinacją i precyzją w wykończeniach.
Co dalej dla Rakowa?
W 3. rundzie eliminacji Raków zmierzy się z przegranym dwumeczu Hammarby IF – Anderlecht Bruksela. To kolejna szansa na dalszy postęp w europejskim pucharze, który może pomóc odwrócić losy w lidze krajowej. Klub liczy na szybki powrót kontuzjowanych graczy, aby wzmocnić skład przed kluczowym starciem z Legią.
Statystyka na dziś: Raków Częstochowa zajmuje 17. miejsce w Ekstraklasie, ma 0 punktów po dwóch przegranych meczach, a w tym sezonie strzelił 2 gole i stracił 4.
