Raków Częstochowa podjął decyzję o przesunięciu Marka Bulata do zespołu rezerw w ostatnich dniach sierpnia. Klub z Ekstraklasy zdegradował defensywnego pomocnika, za którego zapłacił 800 tysięcy euro, po zaledwie 116 minutach gry w nowym sezonie.
Według portalu Transfery.info, który jako pierwszy podał tę informację, 24-letni Chorwat został formalnie przeniesiony do rezerw "Medalików" 30 sierpnia. Decyzja zapadła w trudnym momencie dla drużyny, która po czterech kolejkach zajmuje ostatnie, 18. Miejsce w tabeli, mając zero punktów i formę czterech porażek z rzędu. Raków ma także problemy kadrowe, a na liście kontuzjowanych znajduje się Erick Otieno, co można sprawdzić na naszej stronie kontuzje.
Dlaczego Bulat trafił do rezerw?
Kamil Głębocki z Transfery.info stwierdził: "Bulat został przesunięty do rezerw 'Medalików', ale nawet w nich nie gra ze względu na zastrzeżenia co do jego zaangażowania". Źródła portalu wskazują, że piłkarz nie wykazuje odpowiedniej motywacji do powrotu do podstawowego składu. Jeden z dziennikarzy powiedział: "Bulat jest bardziej zainteresowany organizowaniem turniejów w padla".
To radykalny krok wobec zawodnika z solidnym doświadczeniem. Bulat przed transferem do Polski rozegrał 87 meczów dla Dinama Zagrzeb i 32 dla Standardu Liège. W poprzednim sezonie dla Rakowa zaliczył 44 występy, w których zdobył cztery gole i sześć asyst, spędzając na boisku 2508 minut. Kontrast z jego obecnym udziałem, ograniczonym do trzech krótkich wejść z ławki, jest wyraźny.
Jak wygląda sytuacja Rakowa w lidze?
Decyzja o Bulacie zapadła w kontekście fatalnego startu drużyny w sezonie. Raków Częstochowa ma na koncie pięć strzelonych i jedenaście straconych bramek, co daje ujemny bilans -6. Tym samym "Medaliki" tracą już dwanaście punktów do prowadzącej w tabeli Legii Warszawa. Kolejny mecz, zaplanowany na 7 listopada, to właśnie wyjazdowe starcie z liderem, którego szczegóły znajdziesz w naszym terminarzu.
Obecna sytuacja wymaga od sztabu szkoleniowego maksymalnej koncentracji na dostępnych zawodnikach. Nieobecność Bulata, nawet jeśli nie grał wiele, zmniejsza głębię składu w trudnym momencie. Pełny obraz kadry przedstawia nasza strona kadra.
Co dalej z chorwackim pomocnikiem?
Na razie nie widać ścieżki powrotu Marko Bulata do pierwszego zespołu Rakowa Częstochowa. Jego kontrakt pozostaje w mocy, ale klub wyraźnie sygnalizuje, że priorytetem jest zaangażowanie. Piłkarz nie bierze udziału nawet w meczach rezerw, co jest bezprecedensową sytuacją dla zawodnika jego klasy i ceny transferowej.
Klub musi skupić się na nadchodzących wyzwaniach, a następnym z nich będzie mecz z Legią Warszawa w listopadzie. Raków Częstochowa będzie musiał szukać punktów bez pomocy Chorwata, którego przyszłość w Częstochowie stoi pod dużym znakiem zapytania.
