Prezes Rakowa Częstochowa Wojciech Cygan wyjaśnił powody powrotu Dawida Szwargi na stanowisko trenera pierwszej drużyny. Klub, zajmujący obecnie 18. miejsce w Ekstraklasie z zaledwie sześcioma punktami po 12 kolejkach, potrzebował natychmiastowej stabilizacji. Zespół ma za sobą tylko dwa zwycięstwa i dziesięć porażek w lidze, a jego ostatnia forma to porażka, zwycięstwo, porażka, porażka, porażka.

Decyzja o powierzeniu funkcji 36-letniemu Szwardze, który wcześniej był asystentem i trenerem tymczasowym, podyktowana była kryzysową sytuacją. Raków przegrał pierwszy mecz po jego powrocie z Wisłą Kraków 1:2 i odpadł z Pucharu Polski z Motorem Lublin. Cygan podkreśla, że priorytetem jest szybkie uporządkowanie gry, zwłaszcza w defensywie. „Czy szukamy nowego Marka Papszuna? Poniekąd tak”, powiedział prezes. „Szukamy kogoś, kto byłby z Rakowem przez pięć, sześć czy siedem lat i odnosiłby sukcesy”.

Bezpośrednim celem jest wydostanie się ze strefy spadkowej, od której dzieli Raków trzy punkty. Zespół ma za sobą trudne spotkania z Pogonią Szczecin i Legią Warszawa, a w najbliższą środę, 2 listopada, zmierzy się u siebie z czwartą w tabeli Pogonią. W ostatnim ligowym starciu Raków zremisował 1:1 z Motorem Lublin po późnym trafieniu Lamine'a Diaby-Fadigi. Wcześniej, 24 października, przegrali 1:2 z Wisłą, gdzie Diaby-Fadiga również strzelił gola z karnego. Klub ma ujemny bilans bramkowy -12 (16 strzelonych, 28 straconych) i znajduje się 25 punktów za liderującym Lechem Poznań.

Cygan nie potrafił określić, czy Szwarga jest bliżej, czy dalej od modelu Papszuna. „Ja myślę o nim jako o samodzielnym, przygotowanym i merytorycznym trenerze”, dodał. Najbliższe spotkania będą kluczowe dla oceny postępów pod jego kierownictwem. Zespół w ostatnich pięciu meczach ma bilans dwóch zwycięstw, remisu i dwóch porażek (DLWLW). Najskuteczniejszym strzelcem drużyny w tym sezonie jest Patryk Makuch z sześcioma golami w dwunastu występach.

Background and full detail: transfery.info