Raków Częstochowa boryka się z poważnym problemem na pozycji bramkarza po fatalnych ocenach nowego nabywcy Tarika Karicia. Klub popełnił błąd transferowy, a Bośniak nie prezentuje się na treningach na poziomie Ekstraklasy.
Co się stało z bramkarzem Tarikiem Kariciem?
Po dwóch porażkach na starcie sezonu, w których Raków stracił pięć goli, na światło dzienne wyszły niepokojące informacje o sytuacji między słupkami. Aleksander Prus ujawnił, że sztab Rakowa kierowany przez Jarosława Kłaka nie jest zadowolony z formy sprowadzonego przed sezonem Tarika Karicia. "Z tego, co słyszymy, on wygląda fatalnie na treningach" – stwierdził Prus. Ta ocena skłoniła trenera Dawida Kroczka do ryzykownego postawienia na 17-letniego Wiktora Żołneczko w pierwszym meczu z Wisłą Płock, gdzie młody bramkarz popełnił kosztowny błąd.
Jakie były konsekwencje tej decyzji?
Decyzja o ominięciu Karicia i Kacpra Trelowskiego na rzecz nastolatka okazała się kosztowna. W 49. Minucie spotkania z Wisłą Płock Żołneczko popełnił błąd, który zaowocował drugą bramką dla rywali. Raków przegrał to spotkanie 1:2. W drugiej kolejce, w której między słupkami stanął już Trelowski, Medaliki ponownie ulegli, tym razem Śląskowi Wrocław 1:2. Po dwóch kolejkach Raków Częstochowa ma zero punktów i zajmuje przedostatnie, 15. Miejsce w tabeli Ekstraklasy. Klub ma też najgorszy bilans bramkowy w lidze, tracąc średnio 2.5 gola na mecz.
Co trener Dawid Kroczek mówi o sytuacji?
Trener Dawid Kroczek po meczu z Wisłą tłumaczył swoją kontrowersyjną decyzję. "Postawiłem na Wiktora Żołneczko, bo prezentował się świetnie w sparingach i na treningach. Trzeba dawać młodym szanse" – powiedział Kroczek. Przyznał też, że bramkarz popełnił "wielki błąd", ale później "uratował nas przed golem na 0:3". Komentatorzy zwracają jednak uwagę, że takie uzasadnienie pośrednio potwierdza problem z pozostałymi opcjami na tej pozycji. Klub nie ma czasu na długie rozważania, bo już w najbliższy weekend czeka go ważny mecz, który można sprawdzić w naszym kalendarzu.
Jak wygląda aktualny skład bramkarski Rakowa?
Sytuacja na tej pozycji jest wyjątkowo niestabilna. W klubie są cztery bramkarze, ale żaden nie wydaje się pewnym wyborem na dłuższą metę. Tarik Karić, który miał być wzmocnieniem, nie spełnia oczekiwań. Doświadczony Kacper Trelowski, który bronił w Lidze Europy, wrócił do składu w drugiej kolejce, ale też nie zapobiegł porażce. Młody Wiktor Żołneczko popełnił kosztowny błąd debiutu. Klub stoi przed trudnym wyborem przed kolejnymi spotkaniami, a pełny przegląd zawodników dostępny jest na naszej stronie z kadrą.
Co dalej z problemem bramkarskim w Rakowie?
Aleksander Prus podsumował sytuację jednoznacznie: "Jeśli te głosy, które słyszymy z Rakowa, że Karić wygląda słabo, bardzo źle – nie na Ekstraklasę, to został popełniony błąd.". Klub najwyraźniej rozważał opcję transferową, ale Prus wątpi, by do niej doszło. Raków Częstochowa musi więc znaleźć rozwiązanie wewnątrz obecnego składu. Priorytetem na najbliższe tygodnie będzie odbudowa defensywy i znalezienie stabilności na ostatniej linii, co jest kluczowe dla poprawy pozycji w tabeli. Bez tego trudno będzie myśleć o powrocie do walki o europejskie puchary.
