Raków Częstochowa staje przed szansą na przerwanie fatalnej passy i zdobycie pierwszych punktów w tym sezonie Ekstraklasy. Gospodarze z Częstochowy, którzy po sześciu kolejkach zajmują ostatnie, 18. miejsce z bilansem 0-0-6, podejmą u siebie Motor Lublin.

Forma Rakowa Częstochowa jest katastrofalna. Zespół przegrał ostatnie cztery mecze ligowe, a w całym sezonie nie odniósł ani jednego zwycięstwa. W ostatnim spotkaniu ulegli 0:1 Lechowi Poznań po golu Leo Bengtssona w 71. minucie. Wcześniej przegrali u siebie z Górnikiem Zabrze (1:2), Jagiellonią (2:5) i Hajdukiem Split (2:3). Bilans bramkowy to 6 strzelonych i 14 straconych goli, co daje różnicę -8. Cały aktualny stan kadry, w tym lista kontuzjowanych, można sprawdzić na naszej stronie kadra.

Jedynym potwierdzonym kontuzjowanym zawodnikiem jest pomocnik Erick Otieno, który doznał urazu mięśniowego. Jego powrót spodziewany jest dopiero pod koniec września. Trener będzie musiał zatem oprzeć się na pozostałych graczach, takich jak bramkarz Kacper Trelowski czy napastnik Mahir Emreli, którzy grali od pierwszych minut w Poznaniu.

Motor Lublin również nie przeżywa najlepszego okresu. W ostatnim meczu przegrali 1:3 z Pogonią Szczecin. Ich ostatnie zwycięstwo w lidze datuje się na maj tego roku, kiedy to pokonali 4:0 Wisłę Płock. Przed meczem z Rakowem ich trener prawdopodobnie dokona kilku zmian w wyjściowej jedenastce, która w Szczecinie grała w ustawieniu 4-5-1 z Grzegorzem Tratnikiem w bramce.

Dla Rakowa Częstochowa to spotkanie ma ogromne znaczenie psychologiczne i tabelaryczne. Kolejna porażka jeszcze bardziej oddaliłaby zespół od reszty stawki. Następny mecz ligowy czeka ich dopiero w listopadzie, na wyjeździe z drugą w tabeli Legią Warszawa. Pełny terminarz najbliższych spotkań jest dostępny na stronie terminarz.