Raków Częstochowa zamknął negocjacje w sprawie węgierskiego prawego skrzydłowego – Adina Molnara, którego transfer kosztował 750 000 euro. 22‑letni zawodnik, który w ubiegłym sezonie zaliczył 10 bramek i cztery asysty w 32 meczach, ma szansę walczyć o stały start w drużynie walczącej o mistrzostwo.

Kto to jest i skąd przybywa?

Adin Molnar do tej pory występował w MTK Budapeszt, regularnie grając w młodzieżowych reprezentacjach Węgier. Nie zadebiutował jeszcze w seniorskiej kadry narodowej, ale jego statystyki w Ekstraklasie węgierskiej przyciągnęły uwagę polskich mediów. Dziennikarz Szymon Janczyk z Weszło podał, że rozmowy z klubem były na etapie finalizacji już w pierwszej połowie lipca.

Dlaczego Molnar jest ważny dla Rakowa?

Raków potrzebuje dodatkowego ognia po ostatniej wygranej 3‑0 nad Arka Gdynia (23 maja 2026). Zespół znajduje się na 4‑m miejscu w Ekstraklasie, ma 55 punktów i ostatnio wygrał cztery mecze z rzędu (WWWWL). Dodanie zawodnika, który potrafi zarówno strzelać, jak i asystować, może pomóc w zamknięciu pięciopunktowej różnicy z liderem Lechem Poznań.

Jakie są warunki transferu?

Klub przeznaczył dokładnie 750 000 euro, co jest znaczącą inwestycją w młodego skrzydłowego. Molnar ma 22 lata i w zeszłym sezonie rozegrał 32 spotkania, notując 10 goli i cztery asysty – liczby, które wskazują na gotowość do gry na najwyższym poziomie. Jego szybkość i zdolność do wykańczania akcji będą testowane w meczu z Legią Warszawa w najbliższym tygodniu.

Co dalej dla Rakowa?

Trener Józef Kaczmarek zapowiedział, że Molnar zostanie wprowadzony w skład już w pierwszym meczu po powrocie z przerwy międzynarodowej. Jeśli nowy zawodnik utrzyma formę z poprzedniego sezonu, Raków może liczyć na dodatkowy impuls w walce o tytuł, zwłaszcza że drużyna ma już 51 strzelonych bramek i 40 straconych w bieżącym sezonie (+11 różnica).