Raków Częstochowa otworzył przygotowania do sezonu 2026/27 spotkaniem towarzyskim z greckim gigantem Olympiacos. Mecz odbył się 8 lipca w Atenach, a rywale przegrali 1‑2 po golach w 34. i 78. minucie.

Jak potoczyło się spotkanie?

W pierwszej połowie Olympiacos dominował posiadaniem, ale to Raków wyrównał po rzucie rożnym – Patryk Dziczek trafił z pola karnego w 34. minucie. Grecy odpowiedzieli po przerwie, a ich napastnik Vasilis Torosidis zdobył przewagę w 78. minucie po precyzyjnym strzale z dystansu. Ostatnie minuty były intensywne, lecz bramkarz Łukasz Skorupski trzymał czyste konto.

Co to znaczy dla Rakowa w lidze?

Po meczu trener Marek Papszun podkreślił, że wynik 1‑2 nie odbija realnej formy zespołu. „Jesteśmy czwartoklasistami w Ekstraklasie, 55 punktów, 16 zwycięstw, 7 remisów i 11 porażek – nasza pozycja jest solidna, a różnica bramkowa +11 (51 strzelonych, 40 straconych) daje nam pewność" – powiedział Papszun. Klub jest 5 punktów od lidera Lecha Poznań, a ostatni wynik 3‑0 przeciwko Arce Gdynia (23.05.2026) podtrzymuje ich dobrą passę.

Które elementy wymagają poprawy?

Mimo że ofensywa pokazała się skuteczna, defensywa musiała radzić sobie z szybkim przejściem greckich skrzydłowych. Trener zaznaczył potrzebę lepszej koordynacji w obronie przy stałych fragmentach gry. W najbliższych tygodniach Raków planuje testy taktyczne przeciwko innym europejskim rywalom, by wycisnąć maksimum z czterogranicznej serii zwycięstw.

Co dalej w przygotowaniach?

Po meczu drużyna wróciła do Częstochowy, gdzie odbędą dwa kolejne sparingi – z Lechią Gdańsk i z Wisłą Płock. Papszun chce utrzymać formę, zwłaszcza że ostatnie pięć spotkań przyniosło cztery zwycięstwa i jedną porażkę (WWWWL). Jeśli utrzymają ten impet, mogą powalczyć o tytuł w ostatnich meczach sezonu.

Statystyka dnia: Raków Częstochowa zajmuje 4. miejsce w Ekstraklasie, ma 55 punktów po 34 meczach, a ostatni wynik to 3‑0 przeciwko Arce Gdynia (23.05.2026).