Raków Częstochowa rozegrał ostatnie spotkanie zgrupowania przygotowawczego z mistrzem Holandii, PSV Eindhoven. Spotkanie zakończyło się wynikiem 2:1 dla częstochowian, co pozwoliło drużynie trenera Pirriusa Petryki zdobyć cenny punkt przed startem Ekstraklasy. Drużyna z Częstochowy kończy obóz z pozytywnym akcentem, choć w lidze wciąż pozostaje na ostatnim miejscu z zerową liczbą punktów.
Co się wydarzyło na boisku?
W niedzielnym sparingu Raków Częstochowa pokonał PSV Eindhoven 2:1. Bramki dla gospodarzy zdobyli Krzysztof Piątek i Ivi López, natomiast honorowe trafienie dla gości zaliczył João Miranda. Mecz rozegrano na stadionie w Częstochowie, gdzie kibice mogli po raz ostatni przed ligowym startem zobaczyć drużynę w akcji. Spotkanie było częścią ostatniego etapu przygotowań do nowego sezonu, który dla częstochowian rozpocznie się 25 lipca meczem z Legią Warszawa.
Sporo emocji dostarczyło widowisko, choć obie ekipy traktowały spotkanie jako formę sprawdzenia kondycji fizycznej i taktycznej. PSV, aktualny mistrz Holandii, wystawił mocny skład, ale to Raków Częstochowa okazał się bardziej skuteczny w decydujących momentach. Zespół Pirriusa Petryki zaprezentował się dobrze, a zwycięstwo dało mu pewność siebie przed ligowym debiutem.
Dlaczego to ważne dla Rakowa?
Dla Rakowa Częstochowa każdy sparing to okazja do testowania nowych ustawień i rotacji kadrowych. W ostatnim meczu trener Pirrius Petryka mógł sprawdzić formę zarówno weteranów, jak i młodych zawodników. Zwycięstwo nad mistrzem Holandii to sygnał, że drużyna jest gotowa na wyzwania Ekstraklasy, choć aktualnie zajmuje 17. miejsce z zerową liczbą punktów.
Warto podkreślić, że Raków Częstochowa od lat słynie z dobrej pracy w okresie przygotowawczym. Tym razem udało się nie tylko wygrać, ale i zbudować pozytywny wizerunek przed startem sezonu. Drużyna z Częstochowy musi jednak szybko poprawić wyniki w lidze, bo kolejny mecz czeka ją już 31 października przeciwko Pogoni Szczecin.
Co dalej dla Rakowa?
Po sparingu z PSV Eindhoven Raków Częstochowa ma jeszcze tydzień na ostatnie przygotowania przed ligowym debiutem. Zespół Pirriusa Petryki musi teraz skupić się na poprawie defensywy i skuteczności w ataku, bo aktualnie ma na koncie zero strzelonych i straconych goli w sezonie. Najbliższe dni to czas na ostateczne decyzje kadrowe i ustalenie optymalnego składu.
Następnym sprawdzianem będzie mecz z Legią Warszawa 25 lipca. Dla częstochowian to szansa na pokazanie postępów, zwłaszcza że aktualnie zajmują ostatnie miejsce w tabeli. Drużyna musi jak najszybciej znaleźć rytm, bo sezon Ekstraklasy nie będzie łaskawy dla nikogo, kto zaczyna od zera.
Raków Częstochowa kończy zgrupowanie z pozytywnym akcentem, ale prawdziwy test dopiero przed nim. Czy uda się wyjść z dołka? Sezon 2026/27 dopiero się zaczyna, a częstochowianie mają jeszcze sporo do udowodnienia.
