Prezes Rakowa Częstochowa Wojciech Cygan otwarcie przyznał się do błędów klubu w okienkach transferowych, które wpędziły mistrza Polski w poważny kryzys. Zespół spadł na ostatnie, 18. Miejsce w Ekstraklasie, mając zaledwie trzy punkty po dziewięciu kolejkach i najgorszą obronę w lidze.

Kluczowym problemem okazała się niska skuteczność na rynku transferowym. Cygan nie szuka wymówek. „Niewątpliwie niska skuteczność transferów nam nie pomogła”, powiedział prezes. „Prawda jest taka, że dwa poprzednie okresy transferowe były po prostu słabe”. Po odejściu Marka Papszuna, który zbudował zespół od drugiej ligi, klub nie zdołał odpowiednio zastąpić kluczowych graczy jak Zoran Arsenić, Ivi Lopez czy Tomáš Petrášek. Eksperymenty z formacją i kontuzje obrońców, w tym Stratosa Svarnasa i Frana Tudora, tylko pogorszyły sytuację. Raków ma już 21 straconych bramek w sezonie.

Kryzys na boisku idzie w parze z problemami poza nim. Cygan ostro skrytykował władze miasta Częstochowy za ich podejście do projektu nowego stadionu na terenie dawnej fabryki Elanex. „Byliśmy zwodzeni, wprowadzani w błąd i można użyć mocnego stwierdzenia, że także oszukiwani”, stwierdził prezes. „Wierzyliśmy ludziom, którzy siedząc z nami przy stole, z uśmiechem na twarzy obiecywali rzeczy, o których doskonale wiedzieli, że nigdy ich nie zrealizowali”. Sprawa stała się na tyle poważna, że 25 października odbędzie się referendum w sprawie odwołania prezydenta miasta Krzysztofa Matyjaszczyka. Tymczasem zespół nadal gra na stadionie przy Limanowskiego.

Kierownictwo Rakowa już sonduje rynek w poszukiwaniu wzmocnień na zimowe okienko transferowe. Priorytetem jest ustabilizowanie defensywy. Klub liczy też na powrót do zdrowia kontuzjowanych zawodników, co może poprawić sytuację w najbliższych tygodniach. Bezpośrednim celem jest zbliżający się mecz z GKS Katowice 9 października o 20:30. To starcie z drużyną z dziewiątego miejsca ma kluczowe znaczenie dla morale i walki o utrzymanie. W lipcowym sparingu padł remis 1:1. Przed tą konfrontacją warto sprawdzić terminarz mecze.

Wojciech Cygan przez niemal osiem lat pracował w klubie z Katowic, co dodaje osobistego wydźwięku nadchodzącemu spotkaniu. Raków musi znaleźć sposób, by wykorzystać skuteczność Patryka Makucha, który ma już pięć goli w tym sezonie. Klub wzywa też kibiców do jedności w tym trudnym momencie. Kolejne wyniki, w tym ostatnia porażka 2:3 z Koroną Kielce, pokazują, że każdy punkt będzie na wagę złota. Cały harmonogram walki o utrzymanie widoczny jest w tabeli.

Background and full detail: dziennikzachodni.pl