Raków Częstochowa w sobotę 24 października zmierzy się z Wisłą Kraków w 12. kolejce Ekstraklasy. Mecz na Synerise Arena rozpocznie się o 20:15, a goście będą chcieli powtórzyć udany występ sprzed tygodnia.

Zespół trenera Dawida Szwargi wraca do ligowych obowiązków po zwycięstwie 2:1 nad Wieczystą Kraków w wyjazdowym starciu. Dwa gole Lamine'a Diaby'ego Fadigi, w tym jeden z rzutu karnego, zapewniły Rakowowi trzy punkty i przerwały serię porażek. To zwycięstwo było jednak wyjątkiem w trudnym sezonie, w którym Raków zajmuje 18. miejsce w tabeli, mając na koncie zaledwie sześć punktów po jedenastu kolejkach.

Forma drużyny z Częstochowy jest bardzo niestabilna. W ostatnich pięciu meczach we wszystkich rozgrywkach odnotowali dwa zwycięstwa i trzy porażki. Po wysokiej porażce 1:4 z GKS Katowice u siebie, udało im się zrewanżować na wyjeździe. Kluczową postacią w ataku pozostaje Patryk Makuch, który w tym sezonie zdobył już sześć bramek w jedenastu występach i asystował przy zwycięskiej bramce przeciwko Wieczystej.

Ostatni wyjściowy jedenastka ustawiona w formacji 4-4-1-1 obejmowała bramkarza Kacpra Trelowskiego, obrońców takich jak Tudor i Svarnas, oraz pomocników z Oskarem Repką i Pieńko.

Wisła Kraków, która zajmuje 6. pozycję w lidze, będzie trudnym przeciwnikiem. Raków musi poprawić swoją grę w defensywie, po tym jak w jedenastu meczach stracił już 26 goli. Kolejny mecz to szansa na zdobycie punktów w walce o utrzymanie, zanim drużyna wróci na własny stadion. Następny domowy pojedynek zaplanowano na początku listopada.